Kłótnie między dziećmi sa częścią codziennego życia prawie każdej rodziny. A ponieważ służą trudnej nauce rozwiązywania konfliktów, negocjacji, stawiania granic, godzenia się czy wybaczania, są integralnym elementem rozwoju każdego dziecka, szczególnie w wieku przedszkolnym. Jak i kiedy powinien interweniować rodzic, by nie utrudniać dzieciom ćwiczenia się w tej trudnej sztuce współżycia?

Relacje między rodzeństwem bywają nierzadko burzliwe i niezwykle konfliktowe, ponieważ kontakt z siostrą czy bratem jest zwykle trudniejszy i wywołujący więcej emocji niż relacja z osobą dorosłą lub spotkania z rówieśnikami. To właśnie z rodzeństwem dziecko przebywa dużą część czasu, to z siostrą czy bratem rywalizuje o względy i uwagę rodziców, a różnica wieku nie ułatwia znalezienia wspólnych zainteresowań czy satysfakcjonującej wszystkich w równym stopniu zabawy. Trudności może sprawiać również brak wyznaczonej, prywatnej przestrzeni dla każdego z dzieci.

 

Kiedy interweniować

Większość rodziców marzy o tym, by ich dzieci okazywały sobie pozytywne uczucia, uprzejmie się do siebie odnosiły i chętnie ze sobą współpracowały. Po nierzadko męczącym dniu w pracy potrzebują również spokoju i odpoczynku, w czym zdecydowanie przeszkadzają hałasy dobiegające z pokoju dziecinnego. Dorośli mają więc tendencję do szybkiego reagowania na wszelkie sygnały konfliktu między rodzeństwem, ucinania sprzeczek w zarodku i krytykowania dzieci za niechęć do współpracy. Zdecydowanie korzystniejszym dla dzieci rozwiązaniem jest jednak umożliwienie im rozwiązania konfliktu samodzielnie. Można więc nie ingerować w kłótnię, dopóki dzieci nie robią sobie fizycznej krzywdy, a najmłodsze z rodzeństwa ma co najmniej 2 lata (zostawianie rozzłoszczonego kilkulatka z niemowlęciem nie jest najlepszym pomysłem). Warto natomiast na pewno wkroczyć do akcji, gdy agresja między dziećmi eskaluje, a co najmniej jedno z nich zupełnie nad sobą nie panuje (wyrywa komuś lub sobie włosy, kopie, przeklina itp.). Gdy dorosłemu trudno jest ocenić sytuację, dobrym pomysłem jest zwrócenie się do dzieci, pytając np. „Czy potrzebujecie mojej pomocy?” lub „Czy bijecie się na niby, czy naprawdę?”.

 

Jak pomóc dzieciom rozwiązać konflikt

Pomoc dorosłego w rozwiązaniu konfliktu między rodzeństwem powinna polegać przede wszystkim na okazaniu zrozumienia dla uczuć każdego z dzieci i opanowaniu silnych dziecięcych emocji, określeniu problemu w kategoriach potrzeb zamiast szukaniu winnego, a także wsparciu twórczych umiejętności maluchów rozwiązywania trudnych sytuacji. Warto powstrzymać się od roli osoby „wszystkowiedzącej”, oceniającej i rozsądzającej spór, a zamiast tego pozwolić dzieciom na wzięcie własnej odpowiedzialności za rozwiązanie problemu.

Poniżej przedstawiono propozycję kolejnych posunięć, jakie może wykonać rodzic, by pomóc dzieciom poradzić sobie z konfliktem:

  1. Odsuń od siebie dzieci, gdy już zaczęły się bić.
  2. Gdy emocje są bardzo duże, rozdziel dzieci, zarządź chwilę na uspokojenie się (ale nie odsyłaj za karę do pokoju!), np. „Widzę, że potrzebujecie trochę ochłonąć. Jasiu, ty stań tu, a ty, Bartku, tutaj. Pooddychajmy chwilę razem”.
  3. Poświęć uwagę każdemu dziecku, nazywając jego aktualne uczucia (złość, żal, rozczarowanie, smutek, wściekłość, nadzieję, wstyd itp.) i przyczynę tych emocji, np. „Basiu, widzę, że bardzo ci przykro, bo Maciek pociągnął cię za włosy. To musiało boleć……”/ „Jadziu, jesteś zła, bo Mariolka złamała twoją kredkę?”.
  4. Jeśli masz jasność, o co chodzi, nazwij również potrzeby każdego z dzieci, np. „A więc ty Zosiu chciałaś, żeby lalka poszła spać, a ty, Michasiu, chciałaś z nią iść na spacer?. Obie lubicie decydować, jak się bawić”.
  5. Nazwij problem i zachęć dzieci do szukania rozwiązań, np. „A więc mamy dwie dziewczynki, które chcą się bawić jedną lalką, ale każda chce z nią robić coś innego. Jak możemy to rozwiązać?”.
  6. Jeśli dzieci są małe (2 – 3 lata), podpowiedz im swoje pomysły na rozwiązanie problemu.
  7. Pomóż wprowadzić rozwiązanie w życie.

 

Jakich zachowań unikać

Podczas rozmowy z kłócącym się rodzeństwem warto unikać zachowań, które utrudniają dzieciom rozwiązywanie konfliktów, takich jak:

  • szukanie winnego, stawanie po stronie jednego z dzieci;
  • lekceważenie negatywnych uczuć dziecka do rodzeństwa;
  • porównywanie dzieci między sobą;
  • decydowanie za dzieci, jak rozwiązać konflikt;
  • karanie dzieci za kłótnię;
  • stawianie się w roli sędziego;
  • zmuszanie dzieci do przepraszania się;
  • zaprzeczanie emocjom lub krytykowanie uczuć dzieci;
  • brak panowania nad własnymi uczuciami.

 

Przykład – jak wesprzeć dzieci

Poniższy przykład ilustruje sposób, w jaki można wesprzeć dzieci w rozwiązywaniu konfliktu:

Sześcioletni Antek i trzyletnia Magda kłócą się i zaczyna dochodzić do rękoczynów. Mama nie jest pewna, czy „się wtrącać”:

Mama: „Słyszę, że się kłócicie, zaczynacie się szarpać. Radzicie sobie, czy potrzebujecie mojej pomocy?”.

Antek: „Tak, pomóż mi! Magda mnie denerwuje, rozwaliła mi zamek!”. Do siostry: „Durna jesteś strasznie, idź sobie stąd!”.

Mama podchodzi do dzieci, delikatnie odsuwa je od siebie, siada. Sadza każde z dzieci na jednym kolanie, twarzami do siebie.

Mama: „Antek, jesteś bardzo zły na Magdę”.

Antek: „Tak!!! Psuje mi każdą zabawę! Mam jej dosyć!”.

Mama: „Wygląda na to, że jesteś naprawdę wściekły. Budowałeś zamek, a Magda popchnęła wieżę i wszystko się zburzyło?”.

Antek: „No…..”.

Mama: „Chciałeś dokończyć budowanie i się bawić….Dużo pracy włożyłeś w ten zamek…..”.

Antek: „Tak…..” (zaczyna popłakiwać).

Mama: „Szkoda ci takiej fajnej wieży”…  Zwraca się do córki: „Antosiowi jest smutno, bo szkoda mu zamku, który długo budował”.

Magda: „Ale on mi się nie pozwalał bawić!”.

Mama: „Chciałaś się bawić razem z Antosiem…?”.

Magda: „Tak!”.

Mama: „Zezłościłaś się, kiedy powiedział, że chce się bawić sam?”.

Magda: „Tak, bo ja też lubię budować…”.

Mama: „Wiem, lubisz też, jak Antoś się z tobą bawi… Wiesz, zamiast burzyć wieżę, lepiej powiedzieć, że bardzo ci zależy na tym, żeby się razem bawić. A gdyby się Antoś nie zgodził, zawsze możesz mnie poprosić, żebym coś z tobą zbudowała. Co ty na to?”.

Magda (wyraźnie ożywiona): „A zbudujesz?”.

Antek: „To może pobawimy się razem? Pomożecie mi naprawić wieżę?”.

Mama: „Jasne, jak tylko skończę mycie naczyń. Pomóżcie mi schować rzeczy do szafki, to pójdzie szybciej, dobrze?”.

 

Warto pamiętać, że nie każdy konflikt można rozwiązać podczas jednej rozmowy, a jej celem jest raczej wsparcie dzieci w nauce negocjacji i umiejętności słuchania drugiej osoby niż znalezienie idealnego wyjścia z konkretnej sytuacji.

 

Alicja Strzelecka-Lemiech

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany