Wszy? Wykluczone

 

Wydawać by się mogło, że w tak rozwiniętym i cywilizowanym kraju jak Polska problem wszawicy nie jest obecny. Nic bardziej mylnego, szczególnie od momentu, kiedy nie jest dozwolone, bez pisemnej zgody rodziców/opiekunów, sprawdzanie higieny dzieci przez pielęgniarkę szkolną. Choroba ta to temat wstydliwy, o którym rodzice zarażonych dzieci woleli by zapomnieć, jednak niestety bardzo powszechny. Szczególnie narażone na wszawicę są dzieci w wieku przedszkolnym i szkolnym (od 3-15 r.ż.). Istotna jest też pora roku. Obserwuje się wzmożoną liczbę zachorowań na wszawicę w okresie letnim, kiedy dzieci uczestniczą w dużych skupiskach, np. na koloniach czy obozach letnich. Zwłaszcza najmłodsi, nieświadome zagrożenia, bardzo często nie zachowują podstawowych środków ostrożności, aby zapobiec wszawicy – korzystają z tych samych akcesoriów do włosów, tj. szczotki i grzebienie, wymieniają się nakryciami głowy, gumkami czy spinkami. Z uwagi na brak zdolności wszy do skakania, główną przyczyną zarażenia jest jednak bliski, bezpośredni kontakt osobisty, który sprawia, że pasożyty mogą się przenosić na nową osobę np. podczas wspólnej podróży autokarem czy na placu zabaw.

Wszawica uznawana jest za problematyczną chorobę w kwestii rozpoznania. Pierwszym i najczęstszym sygnałem alarmującym jest swędzenie głowy i pojawienie się czerwonych punktów w miejscach występowania pasożytów. Jeśli dziecko zauważalnie drapie się po głowie i skarży na intensywny świąd, warto przyjrzeć się jego skórze w poszukiwaniu nieproszonych gości. Należy przede wszystkim skupić się na tym, czy na głowie dziecka nie ma żywych owadów. Z uwagi na ich dużą żywotność i fakt, że wszy są owadami bardzo małymi, może to być nie lada wyzwanie. Ponadto należy sprawdzić, czy na włosach dziecka znajdują się jaja wszy, potocznie zwane gnidami. Wesz głowowa (najczęściej występująca w populacji dziecięcej) ma szarawo-biały kolor i osiąga wielkość do 3-4 mm. Posiada sześć odnóży, które przystosowane są do przyczepiania się do włosów. Wesz głowowa żywi się wyłącznie krwią człowieka, nie może być więc przenoszona przez zwierzęta domowe. Gnidy mają zabarwienie dostosowujące się do koloru włosów gospodarza, toteż ich zlokalizowanie również jest bardzo problematyczne. Aby odnaleźć wszy i gnidy na włosach należy zapewnić sobie dobre oświetlenie, białą chusteczkę i gęsty grzebień. Włosy należy przeczesywać, umieszczając grzebień bezpośrednio na skórze głowy, zaczynając od jej czubka i kierując się ku dołowi. Po każdym takim przeczesaniu należy wytrzeć grzebień w chusteczkę – w przypadku zarażenia wszawicą będą widoczne na niej żywe wszy oraz/lub gnidy. Sprawdzanie głowy dzieciom powinno odbywać się przynajmniej raz w tygodniu i być takim samym nawykiem jak mycie głowy czy zębów.

Znaleźliśmy wszy – co dalej? Przede wszystkim nie panikuj! Spokojnie wytłumacz dziecku na czym polega problem i profilaktyka wszawicy, oraz zapewnij, że szybko uporacie się z kłopotem.  Naucz dziecko podstawowych zasad zachowania higieny i upewnij się, że zapamiętało, aby nie wymieniać się z innymi dziećmi nakryciami głowy, grzebieniami czy innymi akcesoriami do włosów. Zapewnij go też, że wszawica to nic złego, i że mogła wystąpić u każdego, ale przy zachowaniu ostrożności, najpewniej więcej go to nie spotka.

Kiedy w domu pojawią się „nieproszeni goście”, należy dokładnie uprać w temperaturze min. 60° ubrania, pościele, koce i inne rzeczy, z którymi maluch mógł mieć kontakt. Warto też dokładnie posprzątać mieszkanie, wytrzepać dywaniki, odkurzyć łóżka i fotele, a nawet porządnie wyczyścić fotelik samochodowy i tapicerkę.. Szczególną uwagę należy zwrócić na akcesoria do włosów – zaleca się ich całkowitą wymianę. Grzebień czy spinki do włosów to koszty niewielkiego rzędu i warto zainwestować w nowe przybory. Będziemy mieć wówczas pewność, że nie gościmy dalej pasożytów.

Obecnie wszawica, poza wyjątkowo uciążliwym przebiegiem, zwykle nie niesie za sobą żadnych konsekwencji zdrowotnych. Należy jednak szybko podjąć odpowiednie kroki, aby jak najszybciej pozbyć się problemu. Świąd, jaki towarzyszy wszawicy, powoduje drapanie owłosionej skóry głowy nawet do krwi. Wówczas możliwe są zakażenia i infekcje o etiologii bakteryjnej czy grzybiczej. Szybkie pozbycie się problemu jest w tym przypadku kluczem do sukcesu.

Obecnie na rynku dostępnych jest wiele preparatów przeciw wszom i ich jajom. Przy wyborze preparatu należy kierować się:

– wiekiem dziecka – nie wszystkie preparaty można stosować np. u dzieci od 6 m-ca życia;

– składem –  unikaj preparatów zawierających pestycydy, które mogą być toksyczne i wywoływać oporność wszy na leczenie. Warto wybierać preparaty zawierające innowacyjne, skuteczne i bezpieczne składniki;

– współistniejącymi chorobami np.: alergią, astmą, atopowym zapaleniem skóry – wybierz preparat, który możesz stosować przy tych schorzeniach;

– skutecznością przebadaną klinicznie – wielu producentów deklaruje 100% skuteczność, ale nie posiada na to dowodu w postaci badań, dlatego przy wyborze sprawdź, czy preparat jest wyrobem medycznym o sprawdzonej klinicznie skuteczności.

W aptekach można dostać preparaty zawierające pochodne silikonów, np. dimetikon i cyklometikon, które nie wchłaniają się przez skórę głowy, co znacznie zmniejsza ryzyko podrażnienia skóry. Preparaty te, wykorzystując procesy fizyczne (nie chemiczne), skutecznie eliminują wszy i ich jaja. Preparaty z cyklometikonem dodatkowo mają właściwości rozpuszczające wydzielinę, która przytwierdza gnidy do włosów, dlatego po jego zastosowaniu nie ma potrzeby dodatkowego wyczesywania włosów.

Preparaty przeciw wszawicy mają obecnie różne postacie, które można dobrać indywidualnie do własnych potrzeb. Np. preparat w postaci pianki można zastosować u młodszych, energicznych dzieci i pozostawić go na całą noc. Preparat w postaci żelu w sprayu o szybkim działaniu eliminuje wszawicę już w 15 minut bez konieczności powtarzania kuracji.

Należy też wiedzieć, że istnieją produkty, które chronią przed zarażeniem wszawicą, np. w formie odżywki do włosów o miłym, owocowym zapachu. Można ją stosować na mokre lub suche włosy bez spłukiwania. Jest to dobra alternatywa np. w przypadku, gdy w przedszkolu panuje wszawica lub też podczas sytuacjach sprzyjających zarażeniu (np. wyjazdy na kolonie, wspólna zabawa).

Najważniejszą jednak kwestią w przypadku wszawicy jest profilaktyka, dlatego sprawdzajmy stan głowy naszych dzieci raz na tydzień, oraz przypominajmy im o podstawowych zasadach zachowania higieny i ostrożności. W tak prosty sposób możemy zmniejszyć ryzyko zarażenia dziecka tą nieprzyjemną chorobą.

O Autorze