Brak wyników

Zdrowy przedszkolak

28 listopada 2018

NR 29 (Listopad 2018)

Wszawica - wciąż aktualny problem

0 17

Wszawica to choroba, o której wciąż mimo postępu medycyny krążą mity. Niesłusznie postrzegana jako choroba dotykająca osoby będące na bakier z higieną nadal jest chorobą wstydliwą, co sprzyja jej szybkiemu rozprzestrzenianiu. Jak rozpoznać, że dziecko się zaraziło, jak zadziałać w razie konieczności i jak zapobiegać ponownym infekcjom?

 

Kto choruje?

Niestety, ta przykra dolegliwość może dotknąć każdego. Nawet codziennie mycie włosów nie zapobiega chorobie. Wszawica występuje na całym świecie, również w krajach bardzo zamożnych. Chorobą można się zarazić jedynie od człowieka – nasze domowe pupile nie mogą być sprawcami infekcji, bowiem jedynym żywicielem wszy ludzkiej jest człowiek – pasożyty nie mogą bez niego przeżyć dłużej niż dwa dni. Wszy w przeciwieństwie do pcheł nie potrafią skakać – aby doszło do zarażenia wesz musi więc przepełznąć na swoją ofiarę.

Największe szanse na zarażenie występuje wśród ludzi przebywających w dużych skupiskach – między innymi u dzieci uczęszczających do przedszkoli. Tym bardziej, że przedszkolaki często nie zdają sobie sprawy z zagrożenia i niefrasobliwie wymienią się czapkami, drobiazgami do włosów, czy też bawią się po prostu blisko innych dzieci. A sprawcą całego zamieszania jest pasożyt – wesz. U dzieci występuje głównie wesz głowowa. U człowieka może występować wesz głowowa, odzieżowa oraz łonowa.

Jak rozpoznać, że dziecko się zaraziło

Wesz żywi się ludzką krwią. W miejscach ukłucia powstają drobne, swędzące ranki, zatem głównym objawem choroby jest swędzenie głowy. Dziecko jest niespokojne, wierci się, drapie po głowie. Należy jednak pamiętać, że przyczyn świądu może być wiele (miedzy innymi reakcje alergiczne, choroby skóry głowy), dlatego na podstawie samego objawu nie możemy stwierdzać choroby – trzeba znaleźć pasożyty. Wszy są niewielkie – mają 2–3mm, są koloru szarego. Zazwyczaj najłatwiej zauważyć je na owłosionej części głowy nad uszami oraz karkiem. Wszy składają jaja – to gnidy, mogące nam podpowiedzieć (chociażby dzięki swojej ilości) jak długo dziecko jest zarażone. Jedna wesz składa 6–10 jaj dziennie.

Gnidy są koloru biało-brązowego, mierzą ok. 1 mm i ściśle przylegają do włosów. Odróżnić je od łupieżu możemy naciskając na nie paznokciem (łupież nie będzie pękał).

Jak zwalczyć chorobę?

Wizyta u lekarza nie jest potrzebna. W aptekach dostępne są bez recepty skuteczne i bezpieczne środki. Wybierz produkt przeznaczony dla dzieci. Warto wybrać środek, który od razu zniszczy zarówno dorosłe osobniki, jak również jajeczka pasożytów. Leki mają różną formę – spray, krem, płyn, szampon, żel, pianka. Do części preparatów dołączony jest specjalny grzebień, którego należy użyć do pozbycia się gnid po kuracji – są one zwykle mocno przytwierdzone do włosów. Wyczesane resztki należy usunąć z podłogi odkurzaczem. Po zastosowanym leczeniu może wystąpić krótkotrwały świąd skóry głowy. Jeżeli swędzenie jest bardzo intensywne, skóra mocno podrażniona lub objawy utrzymują się długo wskazana jest konsultacja z lekarzem. Dziecko może wrócić do przedszkola po wykonaniu kuracji.

Najczęściej kuracja powinna być powtórzona, stosowne informacje znajdują się w ulotkach informacyjnych poszczególnych produktów (najczęściej po 8–10 dniach powtarzamy leczenie), jednak niektóre środki nie wymagają powtarzania kuracji. Po 10 dniach należy dokładnie sprawdzić głowę dziecka i ocenić czy leczenie było skuteczne. Ponadto pamiętaj, że również pozostali domownicy mogli ulec zakażeniu – koniecznie sprawdź resztę rodziny, bo leczenie powinno u wszystkich być przeprowadzone jednocześnie (aby uniknąć dalszego zarażania się).

Sprzątanie otoczenia i rozmowa w przedszkolu

Ponieważ pasożyt może przetrwać do dwóch dni także poza ciałem człowieka, istnieje ryzyko zakażenia się poprzez rzeczy osobistego użytku. Z tego powodu podczas zwalczania choroby należy zdezynfekować grzebienie, szczotki, nakrycia głowy, koniecznie wyprać i wyprasować pościel i ręczniki.
Ponadto, aby zapobiec dalszemu rozprzestrzenianiu, należy poinformować o zaistniałej sytuacji personel przedszkola. To niestety najczęściej pomijany „etap” leczenia – z uwagi na towarzyszący ­chorobie wstyd opiekunowie nie zgłaszają zachorowania, i gdy leczenie nie jest prowadzone równocześnie u wszystkich zarażonych dzieci choroba powraca miedzy nimi jak bumerang. Zatem przekaz informacji jest niezbędny, jednak pamiętaj aby załatwić to dyskretnie – nie chcesz, aby inne dzieci wytykały twoją pociechę. Daj działać nauczycielowi. 

Zapobieganie chorobie

Edukacja malca jest niezbędna. Tłumacz, że nie należy pożyczać od innych rzeczy osobistych, wymieniać się ­ubraniami i nakryciami głowy, przekazywać sobie gumek do włosów, opasek, wymieniać ręcznikami czy poduszkami, pożyczać grzebieni czy szczotek. Poza tym nie zaszkodzi także dwa razy w miesiącu zerknąć na głowę dziecka. 
Podsumowując – choroba jest nadal powszechna, zachorowanie może zdarzyć się również twojemu dziecku. Na szczęście wesz nie jest nosicielem chorób, jednak objawy są bardzo nieprzyjemne. Dlatego kontroluj głowę dziecka i w razie konieczności działaj jak najszybciej.
 

Przypisy