Brak wyników

Zdrowy przedszkolak

12 września 2018

NR 28 (Wrzesień 2018)

Odporność

0 251

Problem z odpornością to koszmar spędzający sen z powiek niemal każdego rodzica dziecka w wieku przedszkolnym. Jesienne słoty i tzw. okres infekcyjny, który przypada na jesień i zimę, nie pomaga w sytuacji, kiedy dziecko (zwłaszcza jedynak), nie mające do tej pory styczności z innymi rówieśnikami, narażone jest na codzienny bliski kontakt z innymi dziećmi, a zarazem ich zarazkami, wirusami, bakteriami i drobnymi infekcjami.

Dzieci chorują. Jest to nieprzyjemny, ale jednak, fakt. Najczęściej z różnymi infekcjami zmagają się małe dzieci, do ok. 12. r.ż. Jest to okres w życiu młodego człowieka, kiedy jego układ odpornościowy osiąga swoją dojrzałość. Im dziecko jest starsze, tym jego organizm potrafi produkować więcej przeciwciał biorących udział w procesach immunologicznych i jego odporność wzrasta. Małe dzieci mają też nieco zaburzony stosunek gruczołów śluzowych w odniesieniu do powierzchni dróg oddechowych. Śluz utrudnia przepływ powietrza przez drogi oddechowe. Fakt ten, w połączeniu z tym, że małe dzieci mają jeszcze problem z efektywnym odkaszliwaniem sprawia, że wzrasta ryzyko mnożenia się infekcji w układzie oddechowym. Stosunek ten zaczyna się normować ok. 12. r.ż., i wówczas częstotliwość infekcji górnych dróg oddechowych zazwyczaj spada. Mowa tu oczywiście o sytuacji, kiedy dziecko nie cierpi na inne schorzenia, jak np.: alergie, przerost migdałków czy pierwotne niedobory odporności. Pamiętać należy, że o ile nawracające zakażenia dróg oddechowych u dzieci w pierwszych latach ich kolektywizacji przedszkolnej to norma, to należy je skonsultować z lekarzem, aby wykluczyć poważne, często przewlekłe choroby wywołujące takie objawy. Poza alergią, przerostem migdałków i pierwotnymi niedoborami odporności, nawracające zakażenia u tak małych dzieci mogą być efektem takich schorzeń, jak: astma, wady wrodzone układu oddechowego, mukowiscydoza czy choroba refluksowa. Lekarz przed wykonaniem jakichkolwiek kroków przeprowadzi z Tobą dokładny wywiad. Z pewnością padną pytania o to, czy domownicy palą tytoń, o dietę dziecka, jego aktywność fizyczną, choroby genetyczne i alergiczne w rodzinie. Każdorazowo powodem do niepokoju i podstawą do dalszej diagnostyki powinny być nawracające zakażenia bakteryjne, które wymagają długotrwałego stosowania antybiotyków i pobytów w szpitalu. Przy omawianiu niedoborów odporności, należy wspomnieć o amerykańskiej fundacji, której celem jest rozwój i upowszechnienie nowoczesnych metod diagnostyki i leczenia pierwotnych niedoborów odporności – Jeffrey Modell Foundation. Medyczny Komitet Doradczy tej Fundacji opracował zbiór objawów ostrzegawczych pierwotnych niedoborów odporności, które lekarz z pewnością będzie brał pod uwagę przy diagnostyce dziecka z nawracającymi zakażeniami układu oddechowego. 

R  e  k  l  a  m  a

Zespół objawów ostrzegawczych pierwotnych niedoborów odporności: 

  • min. 8 infekcji w roku, 
  • min. 4 zakażenia ucha w ciągu roku, 
  • min. 2 zakażenia zatok w ciągu roku, 
  • stosowanie antybiotyku przez min. 2 miesiące, 
  • zahamowanie przyrostu masy ciała, 
  • powtarzające się problemy skórne, tj. ropnie, grzybica czy pleśniawki w jamie ustnej.

Występowanie tych objawów będzie czerwoną lampką dla lekarza, który dokona odpowiedniej diagnostyki w kierunku pierwotnych niedoborów odporności. Uporczywie nawracające infekcje u małych dzieci, zwłaszcza górnych dróg oddechowych, mogą być efektem alergii. Kaszel i katar to typowe jej objawy, dlatego zadaniem rodzica jest zaobserwowanie, czy występują one po ekspozycji na jakiś alergen. Warto też sprawdzić kalendarz pylenia i zadbać o nienaganny porządek w domu z uwagi na możliwość alergii na roztocza kurzu domowego.

Kiedy już upewnimy się, że naszemu maluchowi nie dolega nic poważnego, a jego „ciągłe chorowanie” jest wynikiem niedojrzałego jeszcze układu odpornościowego i faktu, że codziennie przebywa w grupie wielu dzieci i narażone jest na infekcje, z którymi jego organizm jeszcze nie do końca sobie radzi, warto zastanowić się, w jaki sposób można wzmocnić jego odporność. 

W jaki sposób można wzmocnić odporność przedszkolaka?

Dieta
Przede wszystkim warto przyjrzeć się diecie naszego malucha – czy na pewno dostarczamy mu codziennie z pożywieniem wszystkie witaminy i składniki mineralne, których potrzebuje jego młody, rozwijający się organizm? Należy dołożyć wszelkich starań, aby tak było. W przeciwnym razie jego niedojrzały układ opornościowy będzie jeszcze słabiej radził sobie z infekcjami. 

Odpoczynek
Poza tym warto zadbać o to, aby maluch był codziennie wypoczęty i wyspany oraz o jego aktywność fizyczną. Nawet jeśli pogoda nie dopisuje, warto wyjść na krótki spacer i spędzić trochę czasu na świeżym powietrzu. Bieganie w kaloszach po kałużach na pewno mu nie zaszkodzi, a będzie niezłą frajdą. 

Unikanie dymu papierosowego
Powinniśmy też pamiętać o tym, aby nie narażać dziecka na kontakt z dymem tytoniowym. Jest to zasada, której należy przestrzegać bezwzględnie! Tłumaczenie, że dorośli palą papierosy w innych pomieszczeniach, niż obecnie przebywa dziecko, przy otwartym oknie lub włączonym okapie, nie ma tutaj zastosowania. Jeśli Twoje dziecko cierpi na nawracające infekcje dróg oddechowych, nie możesz palić papierosów w domu, nawet jeśli Twoje dziecko w tym czasie przebywa poza nim. Istnieje wiele dowodów naukowych potwierdzających, że bierna ekspozycja na dym tytoniowy przyczynia się do wzrostu zakażeń dróg oddechowych i zwiększa częstość antybiotykoterapii.

R  e  k  l  a  m  a

 

 

 

Na rynku dostępnych jest również szereg preparatów poprawiających odporność. Głównie są to preparaty witaminowe, które należy suplementować, zwłaszcza dzieciom, które grymaszą na zdrową, zróżnicowaną dietę. Warto wybierać preparaty z witaminami C, D, E witaminami z grupy B oraz kwasami DHA. Młody, rozwijający się organizm dzieci należy również wspomagać produktami z wapniem, który niezbędny jest do wzrostu kości, zębów, nerwów i mięśni oraz żelazem, które również odpowiedzialne jest za wzrost i rozwój. 
Aby wspomóc odporność dziecka warto wybierać preparaty pochodzenia naturalnego, które także bardzo dobrze sprawdzają się w zapobieganiu infekcjom o różnym podłożu, jak np. colostrum bovinum, czyli siara krowia (pierwszy pokarm, jaki otrzymuje od matki nowonarodzony cielak). Colostrum z pierwszego udoju po rozpoczęciu laktacji, suszone w procesie liofilizacji, zawiera najwyższe stężenie czynników bioaktywnych (m.in. immunoglobulin, laktoferyny, lizozymu), które zbawiennie wpływają na ogólną kondycję młodego organizmu – zmniejszają częstotliwość infekcji bakteryjnych i wirusowych, wspierają odnowę i rozwój przyjaznej flory jelitowej oraz wspomagają naturalne mechanizmy odpornościowe.

Poza preparatami dostępnymi w aptece bez recepty, warto również zastanowić się nad korzyściami, jakie dają szczepienia. Warto porozmawiać z lekarzem o szczepieniach przeciwko pneumokokom i grypie, gdyż udowodniono i potwierdzono ich skuteczność, jeśli chodzi o zmniejszenie częstotliwości zachorowań na zapalenie ucha środkowego i płuc. Istnieje też doustna szczepionka na odporność. Mowa o lizatach bakteryjnych, które wywołują produkcję przeciwciał i zmniejszają liczbę zakażeń bakteryjnych i wirusowych. Lizaty bakteryjne można zastosować wyłącznie po zaleceniu lekarza, dlatego przy najbliższej okazji warto zapytać go o takie rozwiązanie.

Pójście do przedszkola to dla naszego malca nie lada wyzwanie. Poza wszech­obecnymi zarazkami i wirusami, które atakują niedojrzały jeszcze organizm, dziecko często przeżywa stres, który również wpływa na obniżenie odporności. Pamiętajmy o tym wszystkim i uzbrójmy się w duże pokłady cierpliwości. Nie rezygnujmy z posyłania dziecka do przedszkola ze względu na jego nawracające infekcje, bo jest to naturalna kolej rzeczy. O ile lekarz nie stwierdził (przeprowadzając odpowiednią diagnostykę) innych problemów zdrowotnych, przez które nawracające infekcje występują, nie ma powodów do niepokoju. Zadbajmy o zdrową dietę naszych pociech i wybierzmy najbardziej odpowiednie dla nich sposoby wzmacniania odporności. 
 

Przypisy